Zasnął za kierownicą
Zasnął za kierownicą
Ile razy słyszeliście w wiadomościach lub od kolegów kierowców, omawiając przyczyny wypadków, te słowa: „Zasnął za kierownicą”?
Wielu kierowców, zwłaszcza młodych i niedoświadczonych, powie:
- Jak to możliwe? Jeśli chce ci się spać, po prostu zatrzymaj się i odpocznij;
- Wypij kawę lub jakiś energetyk;
- Nie, jeśli jestem zmęczony, nigdy nie wsiadam za kierownicę;
- On na pewno coś brał i tak dalej.
A co, jeśli to nie do końca prawda albo wcale nie jest prawdą?
Zwykła historia zwykłego kierowcy ciężarówki.
Wyobraźmy sobie sytuację dobrze znaną wielu kierowcom ciężarówek: w zwykły dzień roboczy, o 5:00 rano, już załadowany, wyjeżdżasz z parkingu. Jesteś wyspany, wczoraj i kilka dni temu nie piłeś alkoholu, czujesz się świetnie.
Na dworze letni, słoneczny poranek, lekki wietrzyk, z samochodem wszystko w porządku, bak pełen paliwa, trasa w nawigacji ustawiona i dobrze znana. Następny przystanek za 4 godziny i 20, maksymalnie 30 minut. Tak wymaga reżim pracy i odpoczynku kierowców w Unii Europejskiej.
Jesteś doświadczonym kierowcą w wieku 30–45 lat, wszystko wiesz, wszystko potrafisz i robiłeś to już setki razy. Przed wyjazdem zrobiłeś filiżankę kawy rozpuszczalnej, trochę jej nie dopiłeś i ruszasz w drogę.
I oto twoja ciężarówka powoli wjeżdża z parkingu na pas rozpędowy, włączony lewy kierunkowskaz, autostrada pusta, nikt ci nie przeszkadza, spokojnie zmieniasz pas i zajmujesz prawy. Rozpędzasz się do „prędkości przelotowej”, włączasz tempomat. Ustawiasz osłony przeciwsłoneczne na przedniej szybie, aby słońce cię nie oślepiało, włączasz ulubioną muzykę i podziwiając dobrze znane krajobrazy, jedziesz do miejsca rozładunku, od czasu do czasu spoglądając w lusterka i dopijając kawę.
To już sen czy…?
Czas mija, kilometry lecą, kawa dawno się skończyła… Ruch na drodze robi się coraz większy, coraz więcej samochodów osobowych was wyprzedza, coraz częściej spotykasz kolegów w ciężarówkach.
I oto, jesteś już trzy godziny w trasie, droga jest równa, czasem zakręca to w prawo, to w lewo, nic cię nie niepokoi, nic się nie dzieje. Słyszysz, jak równomiernie pracuje silnik, jak opony szumią na asfalcie i jak gra muzyka.
Do głowy przychodzą jakieś przyjemne myśli o domu, żonie, dzieciach… Zaczynasz wspominać, jak odpoczywałeś z nimi nad morzem… Z czasem myśli stają się coraz wyraźniejsze, a muzyka coraz cichsza, pojawiają się obrazy przed oczami… szum drogi, silnika zlewają się w monotonny szum…
Ten moment
Wyobraźmy sobie, że właśnie w tym momencie, za kolejnym zakrętem, trwa remont drogi. W związku z tym wszyscy muszą zmienić pas na lewy, ponieważ prawy pas jest zamknięty. Jednak z powodu dużego natężenia ruchu dwa pasy nie wystarczają, aby pomieścić wszystkie pojazdy. Kierowcy zaczynają zwalniać, następuje reakcja łańcuchowa, i po 1-2 kilometrach ciężarówki jadące prawym pasem muszą nie tylko zwolnić, ale zatrzymać się. Tworzy się klasyczny korek.
Ty, myślami będąc gdzieś na lazurowym wybrzeżu z bliskimi lub ukochanymi, a faktycznie za kierownicą ciężarówki z ładunkiem 24 ton, jedziesz z prędkością 82-85 km/h, wchodzisz w kolejny zakręt drogi.
Twoje oczy są otwarte, ciężarówka jedzie swoim pasem, widzisz drogę, ale myślami jesteś gdzie indziej, twój mózg generuje obrazy i marzenia, reakcje są opóźnione. Przejeżdżasz zakręt autostrady w prawo, widok zasłaniają gęste drzewa posadzone wzdłuż drogi. Dalej wszystko dzieje się jak w zwolnionym tempie:
Wyjeżdżając z zakrętu, widzisz przed sobą ciężarówkę, ale z powodu twojego stanu nie możesz od razu rozpoznać, że stoi. Tracąc tę cenną sekundę, może dwie, dzięki doświadczeniu i wypracowanym nawykom, zaczynasz działać.
W tym momencie nadal nie wyszedłeś całkowicie ze stanu przypominającego sen, ale jesteś profesjonalistą i działasz podświadomie:
- Noga natychmiast i bezbłędnie przenosi się na pedał hamulca (gdy kierowca jedzie na tempomacie i przed nim nie ma zagrożeń, nogi zazwyczaj znajdują się w wygodnej pozycji).
- Prawa ręka w tym momencie włącza światła awaryjne, aby ostrzec kierowcę, który może jechać za tobą.
- Mózg ocenia, czy wystarczy odległości na pełne zatrzymanie, uwzględniając skuteczność hamowania, a oczy jednocześnie szukają możliwości zjazdu w lewo.
- Hamulce są na granicy, działa system ABS i… jakieś szóste zmysły podpowiadają, że jest wystarczająco miejsca… Zatrzymałeś się… Z przerażeniem patrzysz w boczne lusterko, nie zwalniając pedału hamulca… ufff, kolega z tyłu też zdążył, a ten za nim zdołał zmienić pas na lewy i przejechał obok… udało się.
Ale często zdarza się, że nie zdążył, nie zdołał lub odległość była zbyt mała na zatrzymanie. Wtedy w lokalnych wiadomościach widzimy podobne zdjęcia:

Co to było? Przecież nie spałem!? Jak tego uniknąć?
Czy kawa rzeczywiście pomaga nie zasnąć?
Wydaje się, że pytanie jest dziwne, bo wszyscy wiedzą, że gorąca kawa rano dodaje energii. Tak, to rzeczywiście prawda i zostało to udowodnione nie tylko przez naukowców, ale także przez zwykłych miłośników tego boskiego napoju.
Za przypływ energii, dobrego nastroju i chęci przenoszenia gór odpowiada kofeina.
To właśnie ona robi te „sztuczki” z naszym organizmem:
- blokuje senność, usuwa zmęczenie, zwiększa uwagę;
- zwiększa syntezę adrenaliny, która podnosi ciśnienie krwi i przyspiesza puls;
- zwiększa poziom hormonu szczęścia — dopaminy, dlatego po kawie poprawia się nastrój i czujemy się szczęśliwsi oraz bardziej energiczni.
Wydaje się, że ten napój został stworzony specjalnie dla kierowców ciężarówek, ponieważ wszystkie wymienione wyżej właściwości są dla nas bezcenne.
Ale, niestety, nie do końca tak jest. Ziarno kawy, oprócz kofeiny, zawiera w swoim składzie alkaloid teobrominę. Substancja ta działa na organizm w sposób przeciwny.
Kofeina znajduje się w zewnętrznej otoczce ziarna kawy, a teobromina wewnątrz. Teobromina rozszerza naczynia krwionośne i obniża ciśnienie krwi.
Im lepsza jakość kawy, tym więcej w niej kofeiny. Ponieważ kofeina jest wykorzystywana do produkcji leków, w kawie, którą widzimy na półkach w sklepach, jest jej bardzo mało.
Na początku kofeina blokuje działanie alkaloidu i zaczyna działać szybciej. Dopóki kofeina wygrywa, czujemy się świetnie. Ale 25-30 minut po wypiciu filiżanki kawy kofeina ustępuje miejsca. Nastrój jest w porządku, ale teobromina działa relaksująco. I jeśli w tym momencie nie ma bodźców ani aktywnej pracy, energia znika, a pojawia się stan przypominający senność.
Myślę, że wszyscy rozumieją, że w kawie rozpuszczalnej zawartość kofeiny jest znacznie niższa.
Co zrobić, żeby nie zasnąć za kierownicą?
Jest to kwestia dość indywidualna, ale istnieje kilka wskazówek od osób, które badały ten problem.
- Po 20-25 minutach od wypicia filiżanki kawy wypij kilka łyków wody — pomoże to uniknąć efektu senności. Ogólnie warto pić więcej wody, ponieważ jest to najprostszy i najbardziej dostępny eliksir energii dla organizmu.
- Staraj się unikać systematycznych niedoborów snu, ponieważ z czasem deficyt snu się kumuluje, a filiżanka kawy przestaje pobudzać i wręcz usypia.
- Kawa z mlekiem. Lekarze zalecają picie mleka z miodem przed snem, aby poprawić jego jakość. Jeśli dodasz mleko do kawy, efekt może być podobny. Nie dodawaj do kawy zbyt dużo cukru, syropów ani mleka.
Przyczyna wypadku: „Zasnął za kierownicą!”
W poprzednich rozdziałach omówiliśmy sytuację, w której wszystko skończyło się dobrze dla kierowcy ciężarówki. Nie zasnął za kierownicą, ale jedynie odczuł senność, stracił czujność i uwagę. A co by było, gdyby poprzedniego dnia spożywał alkohol, był na kacu lub wręcz pijany?
Albo spał zamiast 7 godzin tylko 2 godziny… Rezultat byłby jeden…
Dlatego dbaj o siebie, zwracaj uwagę na swój stan. W naszej pracy karą może być nie upomnienie czy mandat, ale bezsensowna, głupia śmierć.
Tachograf to twój przyjaciel, który pilnuje, abyś się nie przepracowywał, wysypiał i czuł się dobrze. Wszystkie te przepisy zostały napisane krwią kierowców. Szanuj i pamiętaj o tych, którzy już zapłacili za swoją nieostrożność.
Czujesz senność — napij się wody, zatrzymaj się na najbliższym parkingu, umyj twarz, przespaceruj się na świeżym powietrzu.
Czujesz silną potrzebę snu — olej dyspozytora i idź spać. Nawet 15-20 minut snu może uratować życie — nie tylko twoje.
Trochę statystyki, która kryje się za słowami „Zasnął za kierownicą”
Zgodnie z danymi NHTSA (Instytutu Informacji Ubezpieczeniowej (Triple-I)), śpiący, zmęczeni, chorzy lub nieprzytomni kierowcy byli odpowiedzialni za 2,1% śmiertelnych wypadków w 2022 roku w USA. Zginęło 693 osoby. Ponad 1261 kierowców, którzy brali udział w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym, przyznało się, że byli zmęczeni.
Należy dodać, że nie każdy kierowca przyzna się do tego, że zasnął za kierownicą lub był zmęczony podczas prowadzenia pojazdu. Rzeczywiste liczby są znacznie wyższe. Według informacji CDC — Centra Kontroli i Prewencji Chorób, tylko 1 na 25 kierowców przyznaje, że zasypia za kierownicą.
No coordinates.